Szukaj

WE COLLECT MEMORIES, czyli mój sklep na Etsy

Marta, 21 maj 2021
WE COLLECT MEMORIES, czyli mój sklep na Etsy

Cześć Dziewczyny!

Jak żyjecie? Co u Was? Dzieci rosną? Wszyscy w domu zdrowi?

My pchamy życie do przodu. Czasami pchamy, czasami ono nas wyprzedza i samo leci, a my próbujemy nadążyć.

Ale nie narzekam ;) Ani na nudę, ani na nadmiar pracy.

Właściwie to od jakiegoś czasu jest łatwiej, bo moja średnia (Ola),która uczy się w edukacji domowej (ze mną;) jest juz po ostatnich egzaminach i ma wakacje. Co oznacza, że i ja mam wakacje od niej. Trochę się tylko snuje po domu, bo za szybko książki czyta i nie nadążam jej podsuwać kolejnych. Za to śpi do 10.00, tak jak lubi. Ale wychodzę z założenia, że zasłużyła, bo miesiąc przed egzaminami pracowała naprawdę ciężko, żeby zdążyć z materiałem.

Pozostałe dwie dziewczyny szczęśliwie w szkole. Tosia od poniedziałku zaczęła trzy dni integracyjne, bo dzieci po 7 miesiącach niewidzenia się na żywo, muszę sie od nowa do siebie przyzwyczaić. Poza tym są dzieci, które dołączyły w czasie zdalnego, i widzą się z klasą pierwszy raz dopiero. Nawet były łzy i mała rozpacz, że niby od miesięcy razem, ale jednak nikogo się nie zna.

Dziwne to, prawda?

Adrianna za to szczęśliwa- chodzi do szkoły. Mówiłam Wam już, że dla mojej trzecioklasistki uczonej w domu od początku, marzeniem było pójście do szkoły? Wyobrażacie sobie? No właśnie!

To tylko mi pokazuje, ze ja sobie mogę mieć wizje i planować jak to nasze nauczanie będzie wyglądać, a i tak najważniejsze w tym wszystkim są dzieci i ich potrzeby. I znalezienie im odpowiedniego środowiska wzrostu.

A u mnie?

Zawodowo dobrze, ale chcę, żeby było bardzo dobrze. Mija mi pół roku na mojej własnej działalności (wcześniej, z Agusią, byłyśmy w spółce zoo) i zastanawiam się jak dalej to będzie. Czuję, że się zmienia. Ja się zmieniam. Robię nowe rzeczy, szkolę się i dokształcam, wykorzystuję nowe apki w telefonie ;) żeby robić lepsze i ciekawsze zdjęcia. Zajrzycie na mój profil na IG i same zobaczcie: https://www.instagram.com/heartmademoments/

Ciekawe to wszystko i fajne, bo jest zmiana. Ogarniam sama to, co wcześniej robiłyśmy we dwie. I jakoś daję radę! To jest dopiero satysfakcja!

Ale ciągle czuję, że to jeszcze nie to, że mam światu więcej do zaproponowania, że ciągle jest jakiś potencjał, który jeszcze nie wyszedł na jaw. Że to może być jeszcze bardziej porywające. Widzę, że powoli jestem na to gotowa, bo odstawiam dzieci i mogę bardziej iść w tę stronę. I czai sie to pod powierzchnią, a ja mam wciąż nowe pomysły i czasami nie wiem, który wziąć z tej półeczki w mojej głowie. A czasami biorę jakiś i widzę, że nadal brakuje mi tej iskry, że się spalam, a płomyczek jakiś taki mały jest.

No więc...

Mam nowy pomysł. Właściwie to nie nowy, bo nawet próby były już z Agnieszką, ale wtedy nie miałyśmy na to czasu i miałyśmy za małą wiedzę. I za słabe zdjęcia.

Teraz wciąż nie mam czasu, ale z wiedzą i zdjęciami się poprawiło, więc próbuję znowu. Czyli mój sklep na Etsy.

Czy to rzut z motyką na słońce? Przebić się wśród tysięcy i milionów? Ja? Z małej pracowni we własnym domu w tej chwili. Która mam tylko dwie ręce i ciągle nie mogę jednak na pełen etat być girl boss jak się patrzy?

Wiem tyle. Przeglądałam ofertę Etsy w kategorii albumów i jest słabo. Dużo słabych (a przynajmniej słabo sfotografowanych), dużo takich samych (skóra, aksamit), niewiele takich, które sama chciałabym zamówić, żadnych w mojej estetyce. A przynajmniej ja nie znalazłam.

Czyli ciągle jest pole do zajęcia :)

No i wchodzę tam, a na starcie pierwszy ZOnk! Nazwa moja "Heart Made Moments" jest już zajęta :( Proponują HeartMadeMomentsSHOP, ale brzmi badziewnie.

Ale ja jestem tak zdeterminowana, że jednak mnie to nie powstrzymało ;) I wymyśliłam nową nazwę, moje alter ego dla klientów z Hameryki, Japonii i Niemiec. Znajdziecie mnie tam jako, uwaga...

WE COLLECT MEMORIES

Tadam!

Jak Wam się podoba? Mnie bardzo i oddaje wszystko, co ważne. Że WE, czyli my, czyli oni, ja i wszyscy, których jarają albumy i zdjęcia.

COLLECT MEMORIES, czyli wiadomo. Że to pod hasłem "we collect memories not things", tak bardzo mi bliskim.

O tym pewnie napisałabym Wam więcej za jakiś czas, o tej filozofii, która czuję całą sobą.

Dobra, dziewczyny, ja się nagadałam tyle, że chyba przez miesiąc będziecie mieć przesyt!

Ale zanim powiem goodbaj, to jeszcze prośba. Bo do mojego sklepu na Etsy szykuję baner. Mam cudne fotki od Justyny i tak je sobie składam w kompozycję.

Wyszły mi 4 wzory: 3 na bazie trzech fotem, różniących się właściwie ostatnim zdjęciem: Ada z rękami pod głową (numer 1), Ada z cegła- to słowa mojego męża (numer 2) i Ada z otwartym albumem (numer 3).

Wersja 4 jest totalnie różna i tam jest tylko Ada z albumem.

Będzie mi strasznie pomocne jeśli napiszecie, które najlepsze. Dziewczyny na IG sobie nie radzą- każda mi pisze co innego. Ale wiem, że Wy tu moje koleżanki od dawna, na pewno dobrze mi doradzicie.

Nie musi być uzasadnienia, napiszcie po prostu w komentarzu:1, 2, 3 lub 4. Ktorym podbiję Amerykę?

Będę bardzo wdzięczna.

Tymczasem pora mi iść do tego, co lubię najbardziej, czyli do pracowni i papierów.

Życzę Wam najlepszego piątku od dawna!

Wasza Marta

1:

2:

3: 

4:

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów